poprzedni rozdział spis treści następny rozdział

Wiesław Hap

ZIEMIA JASIELSKA NASZĄ MAŁĄ OJCZYZNĄ

Mniejszości narodowe na ziemi jasielskiej - Żydzi.

 

Ważną grupę narodowościową na terenie ziemi jasielskiej stanowili przez wieki Żydzi. Kiedy w XIII w. książę Bolesław Wstydliwy zezwolił cystersom z Koprzywnicy na założenie gminy miejskiej w Jaśle, wykluczył z nich Żydów. Najprawdopodobniej nadając jej prawa miejskie król Kazimierz Wielki zakaz ten zniósł, gdyż gmina izraelicka (kahał) istniała tu już w I połowie XV w. Jeszcze wcześniej powstała ona w Bieczu. Innym dużym i starym ośrodkiem żydowskim w tej części Podkarpacia był Żmigród. Żydzi przybyli tam początkiem XVI wieku. Tamtejsi mieszczanie, podobnie jak w innych częściach Rzeczpospolitej, w obawie przed konkurencją ze strony tej nacji występowali przeciw niej. Było to efektem roli, jaką Żydzi zaczęli odgrywać w gospodarce, handlu i rzemiośle. Niektóre z miasteczek wystarały się więc o przywileje zabraniające Izraelitom osiedlania się w nich i prowadzenia handlu. I tak np. Biecz uzyskał takowy "de non tolerandis Judaeis" już za Zygmunta Augusta w 1569r. a Jasło w kilkanaście lat później. Ten ostatni zaostrzono i potwierdzono w 1619 roku. W wyniku tego Żydzi jasielscy musieli miasto opuścić.

Zgoła inny stosunek do tej nacji przejawiali właściciele miast prywatnych. Popierali oni ludność izraelicką, gdyż dostrzegali w niej siłę rozwoju ekonomicznego swych miast. Na naszym terenie taką politykę prowadzili w Żmigrodzie Stadniccy. Nie tylko pozwalali Żydom się tam osiedlać, ale także, wspierali ich i traktowali na równi z chrześcijanami. Początkiem XVII w. Żydzi zbudowali w Żmigrodzie swoją kamienną synagogę a w połowie tego wieku mieszkało ich w tym mieście prawie 700 osób. Zajmowali się handlem m.in. wina, koni, drewna, zboża, krawiectwem, kapelusznictwem, prowadzili karczmy i młyny.

129. Nowy Żmigród. Synagogi renesansowe z XIX w. zniszczone w czasie drugiej wojny światowej (fot. ze zb. autora). Nowy Żmigród. Synagogi renesansowe z XIX w. zniszczone w czasie drugiej wojny światowej (fot. ze zb. autora) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 621x376x256c, 271KB

Kiedy w dobie autonomii Galicji, w 1867r. władze cesarskie zniosły zakaz osiedlania się Żydów, w tutejszych miasteczkach nastąpił ich wyraźny wzrost liczebny. W 1880r. w samym Jaśle mieszkało ich przeszło 400 a już w 1900r. ponad 1500 osób, co dawało przeszło 23 % ogólnej liczby mieszkańców miasta. Według spisu ludności z tego okresu w powiecie - 86 % społeczeństwa wyznawało religię rzymsko-katolicką, 8,7 % grecko-katolicką, 0,1 % protestancką i ok. 5,2 % mojżeszową. Tę ostatnią grupę naturalnie stanowili właśnie Żydzi.

W drugiej połowie XIX w. posiadali oni w Jaśle swoją bożnicę czyli dom modlitwy oraz cheder - szkołę religijną dla chłopców, gdzie uczono modlitw, Tory, śpiewu, czytania i pisania. Istniała tu także mykwa, rytualna łaźnia, oddzielna dla kobiet i mężczyzn. Początkiem XX wieku miejscowy kahał, inaczej mówiąc gmina żydowska, wybudował przy ul. Szajnochy nową, wielką synagogę, zburzoną później przez hitlerowców.

Kahał biecki powstały w drugiej połowie XIX w. szybko się powiększał. W 1880r. liczył prawie 300 ludzi, na początku XX stulecia już około 500 a w 1921r. przeszło 630 osób na łączną liczbę 3600 mieszkańców. W tym czasie w Jaśle na z górą 10 000 mieszkańców żyło blisko 2500 Żydów, w Kołaczycach na łączną liczbę mieszkańców około 1350 było ich przeszło 100, w Osieku na 800 mieszkańców przeszło 200, w Żmigrodzie na 1950 osób prawie 950.

W okresie międzywojennym w samym Jaśle do Izraelitów należało przeszło dwieście budynków na łączną ich sumę około dwu tysięcy, czyli około 10 %. W tym czasie ludność żydowska w mieście stanowiła blisko 25 % ogółu mieszkańców, gdyż sięgała blisko 3000 osób. W 1938r. w parafiach powiatu jasielskiego zamieszkiwało 6284 Żydów. Gros z nich żyło w Jaśle (2639) i Brzostku (580) oraz w dawnych miasteczkach regionu: Nowym Żmigrodzie (1460), Osieku (307). Jodłowej (232), Kołaczycach (190), Dębowcu (64). Stanowiło to blisko 90 % całej liczby Żydów na tym terenie. W środowisku wiejskim żyło ich znacznie mniej, około 10 %, z czego najwięcej mieszkało w Ołpinach (180), Sławęcinie (77), Harklowej (66) i Brzyskach (64).

 Jasło. Świątynia izraelicka (zdjęcie z okresu międzywojennego) (fot. ze zb. Muzeum Regionalnego w Jaśle) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 621x385x256c, 284KB 130. Jasło. Świątynia izraelicka (zdjęcie z okresu międzywojennego) (fot. ze zb. Muzeum Regionalnego w Jaśle).

Ludność żydowska trudniła się w zdecydowanej większości handlem. W samym Jaśle na 197 sklepów różnych branż aż 148 było w ich rękach. Ponadto posiadali oni 19 restauracji, szynków i jadłodajni. Zajmowali się też rzemiosłem, głównie krawiectwem, szewstwem, blacharstwem, czapnictwem, fryzjerstwem. Dużym powodzeniem, szczególnie w bogatszych, wyżej stojących pod względem intelektualnych rodzinach żydowskich cieszyły się tzw. wolne zawody, szczególnie lekarze i adwokaci. Dla przykładu tych ostatnich w samym Jaśle było w okresie międzywojennym dziewiętnastu. W dużym stopniu w rękach izraelickich znajdował się też przemysł. W Jaśle na trzy cegielnie dwie należały do nich. Prowadzili także fabrykę pasty do obuwia, zakład mioteł i szczotek, garbarnię, skład towarowy i warsztaty sprzętu kopalnianego. Na terenie tego rolniczego powiatu duża część młynów, tartaków i przedsiębiorstw przewozowych też była ich własnością. Na wsiach przeważnie dzierżawili karczmy.

Żydowski arendarz (fot. dzreworytu H. Rodakowskiego) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 514x735x256c, 442KB 131. Żydowski arendarz (fot. drzeworytu H. Rodakowskiego).

Ludność żydowska stanowiąca około 5,5 % (6284 osoby) na łączną liczbę około 116 tysięcy mieszkańców powiatu jasielskiego tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej odgrywała w życiu regionu istotną rolę. Głównie tyczy się to sfery gospodarczo-ekonomicznej, ale także i społecznej. W latach trzydziestych zaznaczył się w tym środowisku silny ruch postępowy i religijno-polityczny. Ogarnął on głównie ludzi młodych. Tylko w Jaśle powstało kilka towarzystw i organizacji społecznych: kulturalno-oświatowe: "Jeszerun", stowarzyszenie "Talmud Tora", stowarzyszenie "Bet Jakow" (prowadziło szkołę dla dziewcząt), klub sportowy "Makkabi" rywalizujący z "Czarnymi" i inne.

Szybki rozwój i postęp oraz bogacenie się ludności żydowskiej z jednej strony, a izolowanie i zamykanie się we własnym środowisku z drugiej stopniowo stało się źródłem antagonizmów, jakie zaczęły narastać między ludnością polską a izraelicką. Nie nabrały jednak one jakiś poważniejszych rozmiarów. Ogólnie można stwierdzić, że stosunki między obu społecznościami były w miarę poprawne.

Kiedy wybuchła II wojna światowa, Żydzi polscy także i na naszym terenie zostali objęci programem całkowitej eksterminacji. Na okupowanym terenie władze niemieckie poleciły im nosić opaski z niebieską gwiazdą Syjonu a następnie utworzyły dla nich getta, w Jaśle latem 1941r. Znaleźli się w nim także Żydzi z okolicznych miejscowości. Część z nich trafiła później do obozu w Szebniach, większość zaś skierowano do obozu zagłady w Bełżcu (lato 1942r.) Wielu z nich mordowano na miejscowym kirkucie oraz w lasach: warzyckim i krajowickim. W tym ostatnim 12 lipca 1942r. zlikwidowano 260 osób z Kołaczyc, Bieździedzy i Frysztaka.

Wiosną 1943r. w byłym obozie jeńców radzieckich w Szebniach Niemcy zorganizowali obóz pracy. Po kilku miesiącach kiedy zlikwidowano getta liczba Żydów wzrosła tam do około 4,5 - 5 tysięcy osób. Ciężko pracując, bici i głodzeni masowo umierali. W dużej ilości też ich rozstrzeliwano. Ciała chowano w sąsiednich Dołach Bierowskich. Z obozu szebnieńskiego jesienią 1943r. dwukrotnie wywożono Żydów do lasu w Dobrucowej. W obu egzekucjach łącznie stracono ponad 1200 osób. Ciała ich spalono.

W bieckim getcie znalazło się blisko 1500 Żydów z miasteczka i okolicy. Część wywieziono do obozu w Prokocimiu, część do getta w Gorlicach i do obozu w Bełżcu. Resztę zlikwidowano na miejscu, w tym około 120 chorych i kalekich rozstrzelano w ich domach oraz na bieckim kirkucie. Większość Żydów z Nowego Żmigrodu rozstrzelano w lesie hałbowskim koło Krempnej w lipcu 1942r. Około 40-50 osób zamordowano na miejscowym kirkucie. Pozostałych wysłano do obozów w Płaszowie i Bełżcu.

 Hałbów, cmentarz ofiar żydowskich zamordowanych przez Niemców (fot. M. Mikulski, ze zb. SMJ i RJ) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 654x437x256c, 313KB  Jeden z Żydów święcańskich, Chaim Sturm w okresie okupacji hitlerowskiej gdy wraz z dwoma córkami był ukrywany w tej wsi (fot. ze zb. T. Ślawskiego) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 479x612x256c, 241KB
132. Hałbów, cmentarz ofiar żydowskich zamordowanych przez Niemców (fot. M. Mikulski, ze zb. SMJ i RJ). 133. Jeden z Żydów święcańskich, Chaim Sturm w okresie okupacji hitlerowskiej gdy wraz z dwoma córkami był ukrywany w tej wsi (fot. ze zb. T. Ślawskiego).

Śladem holocaustu na terenie ziemi jasielskiej są liczne miejsca eksterminacji Żydów i cmentarze m.in. w Bieczu, Jaśle, Krajowicach, Ołpinach, Hałbowie i Warzycach. Niewiele tutejszych Żydów przeżyło.

Tyle historia. Zajmijmy się teraz kulturą, religią i obyczajami tej bardzo oryginalnej grupy narodowościowej mieszkającej przez tyle wieków na ziemi jasielskiej i odgrywającej na niej niemałą rolę.

Żydzi już z wyglądu różnili się na tle naszego społeczeństwa. Przeciętny, typowy mężczyzna rasy semickiej był średniego wzrostu, brunetem, raczej szczupłej budowy ciała, o twarzy bladej, bujnym zaroście i długich, opadających po obu stronach skroni pejsach. Nosił brodę, gdyż religia zabraniała mu golić zarost.

Codzienny jego strój składał się z długiego, sięgającego do kostek czarnego chałatu i czarnego kapelusza, pod którym nosił również czarną myckę zwaną birytką. W dni świąteczne ubierał najlepszy chałat, białe pończochy, czarne pantofle i szabasówkę czyli czapkę z futerek zwierząt. Finansowa i intelektualna elita żydowska ubierała się już od początku XX w. jak ich odpowiednicy polscy i tylko w wielkie święta przywdziewała stroje rytualne.

Żydzi jasielscy z okresu międzywojennego (fot. M. Mikulski) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 687x494x256c, 287KB Żydzi jasielscy z okresu międzywojennego (fot. M. Mikulski) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 700x480x256c, 276KB
134 i 135. Żydzi jasielscy z okresu międzywojennego (fot. M. Mikulski).

Kobiety żydowskie były drobnej i delikatnej budowy, w ogromnej większości brunetkami. Z chwilą wyjścia za mąż miały obowiązek golenia głowy w związku z czym prawie każda z nich nosiła perukę. Strój ich, w przeciwieństwie do mężczyzn, praktycznie nie różnił się od ubioru kobiet polskich, z tym jednak, że dominował w nich także kolor czarny.

Społeczeństwo izraelickie posługiwało się między sobą językiem jidisz czyli językiem potocznym. W kontaktach z Polakami używali języka polskiego. Powszechnie też znali język niemiecki, z którego przecież narodził się wspomniany żargonowy jidisz. Język hebrajski stosowano tylko w tekstach biblijnych i literaturze religijnej.

Istotnym wyróżnikiem Żydów na tle innych mieszkańców była ich religia. Nowy rok rozpoczynał się w połowie września dwudniowym świętem "Rosz Hoszanna". Najważniejszym i najbardziej uroczystym świętem był "Jom-Kipur" czyli święto Sądnego Dnia. Ubrani w uroczyste szaty cały dzień ściśle pościli i całymi rodzinami uczestniczyli w wielogodzinnym nabożeństwie w synagodze. W Jaśle mężczyźni w kapeluszach na głowach znajdowali się w nawie głównej, kobiety i dzieci na galeriach. W uroczystościach tych pozwalano brać udział miejscowym mieszkańcom narodowości polskiej. Tego dnia udawano się do miejsc nad rzeką i wytrzepywano tam z kieszeni wszystkie okruchy jako symbol oczyszczenia się od grzechów.

Drugim ważnym świętem był "Sukot" - "Święto Kuczek" (namiotów i szałasów), będące pamiątką wędrówki Żydów po pustyni po wyjściu z niewoli egipskiej. Nie wolno było tego dnia opuszczać swego domostwa i budowano w jego obrębie szałas, otaczając go rozciągniętym drutem. W jego wnętrzu spożywano wieczerzę.

W grudniu obchodzili ośmiodniowe święto Chanuka, w trakcie którego codziennie zapalano o jedną świeczkę więcej. Ostatniego dnia na świeczniku chanukowym paliło się ich osiem. Na pamiątkę wyzwolenia się Żydów z niewoli egipskiej obchodzono na wiosnę Święto Paschy - "Pesach". Spożywano wtedy przez osiem dni mace - cienkie pieczone placki. W wigilię tego święta i w jego pierwszy dzień - "Seder" wypijano cztery puchary wina i spożywano tradycyjne potrawy.

Oprócz tych kilku ważniejszych świąt "zwykłym" dniem świątecznym w tygodniu była sobota czyli szabas. Żydzi mieli wtedy surowy zakaz jakiejkolwiek pracy. Szabas rozpoczynał się wieczorem w piątek i trwał do wieczora w sobotę. Spędzano go na modlitwie rodzinnej i wspólnej uroczystej wieczerzy. Posiłki (np. rybę i kurczaka) przygotowywano dzień wcześniej. Na stole stał obrzędowy siedmioramienny świecznik - menor, na którym płonęły świece.

W odświętnych strojach podążali też do synagogi. Zabierali ze sobą torby, w których znajdowały się: "tałes" czyli szeroki szal w białe i czarne pasy zakładany na ramiona oraz "tefilim" ze skóry z pergaminowymi wypisami z Tory, hebrajskiego "Pisma Świętego". Jasielska synagoga przy ul. Szajnochy była jedną z piękniejszych i większych na Podkarpaciu. Oprócz niej znajdowała się w mieście stara bożnica, codzienny dom modlitw, gdzie sprawował swe obowiązki miejscowy rabin, duchowy przewodnik gminy izraelickiej. Był tu też cheder, szkoła języka hebrajskiego i talmudu (uzupełnienia i komentarze do "Starego Testamentu") oraz mykwa, wspominana wcześniej rytualna łaźnia.

Żydzi w Jaśle, tak jak i w większych swoich ośrodkach w terenie, posiadali swój kirkut czyli cmentarz, na który zmarłych odprowadzał zawsze wieczorem szybkim krokiem kondukt żałobny. Nagrobki, jakie stawiano zmarłym, zwano macewami. Zwracane były na wschód, tekst na nich był zapisany w języku hebrajskim i zawierały one różne symbole związane z życiem pochowanego człowieka. Umieszczano je w miejscu, gdzie spoczywały jego stopy.

136. Ulica Floriańska w Jaśle - pomnik na zniszczonym przez okupantów cmentarzu żydowskim (fot. M. Mikulski, ze zb. SMJ i RJ). Ulica Floriańska w Jaśle - pomnik na zniszczonym przez okupantów cmentarzu żydowskim (fot. M. Mikulski, ze zb. SMJ i RJ) - kliknij aby zobaczyć powiększenie: 827x532x256c, 538KB

Żydzi powszechnie przestrzegali zasad moralnych, etycznych i tradycji. Podstawą dla nich była związana silnie ze sobą rodzina, w której odnoszono się do siebie a w szczególności do starszych z głębokim szacunkiem. Byli bardzo sumienni, pracowici i oszczędni. Bardzo szanowali pracę oraz przywiązywali wagę do podniesienia statusu swoich dzieci bądź to przez ich wykształcenie, bądź przez zdobycie większego majątku. W kwestiach dotyczących całości gminy żydowskiej wszyscy występowali solidarnie i zgodnie.

 

Literatura:


poprzedni rozdział spis treści następny rozdział