Wiesław Hap
ZIEMIA JASIELSKA NASZĄ
MAŁĄ OJCZYZNĄ
Budownictwo regionalne.
Pogórzanie zamieszkiwali całe Podkarpacie. Ci, którzy żyli na terenie jasielszczyzny zaliczani byli do grupy Pogórzan zachodnich. Wytworzyli oni swoją, nieco odmienną od sąsiadów, kulturę oraz styl w budownictwie.
| 68. Chałupa pogórzańska z XIX w. (fot. ze zb. Muzeum Regionalnego w Jaśle). | ![]() |
Na ziemi jasielskiej dominowały zagrody jednobudynkowe, gdzie pod jednym dachem była część mieszkalna i gospodarcza. Tak zawsze budowli swe "chyże" żyjący na południu tego terenu Łemkowie oraz większość średniozamożnych i uboższych Pogórzan. Bogatsi chłopi polscy osobno stawiali stodołę a nieraz i stajnię. Stodoła była miejscem składania zbóż i pasz roślinnych. Jej ściany budowano z belek drewnianych wiązanych w węgły a dach kryto słomą. Dopiero w okresie międzywojennym z rzadka zaczęto stosować wypalaną dachówkę. Stodoła składała się najczęściej z dwu sąsieków i z boiska. Dolna część sąsieka zazwyczaj stanowiła wozownię. Nad sąsiekami umieszczano snopy zboża i siano.
Biedniejsze chałupy składały się tylko z sieni i izby, bardziej zamożne miały dwie a czasami nawet i trzy izby (w tym kuchnię) oddzielone sienią. Największe pomieszczenie nazywano izbą, mniejsze izdebką. W tej pierwszej najczęściej były dwa pojedyncze okna o czterech - sześciu szybkach, w drugiej jedno. Okna były mocowane na stałe i ich nie otwierano. Zimą szybki zamarzały i dostawało się do środka jeszcze mniej światła niż normalnie. Wewnątrz chat panował więc półmrok i duży zaduch. Oświetlano je jeszcze do lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia łuczywem (smolnymi szczypkami) i kagankami z łojem, w których znajdował się lniany knot. Pod koniec XIX w. zaczęto powszechnie stosować lampy naftowe zawieszane albo u tragarza sufitu, albo na ścianie, rzadziej, głównie do czytania i pisania, stawiano je na stole.
![]() |
![]() |
| 69. Chałupa święcańska z przełomu XIX/XX w. (fot. T. Ślawski). | 70. Chałupa święcańska z przełomu XIX/XX w. (fot. T.Ślawski). |
Zwierzęta gospodarskie najczęściej trzymano wcześniej w izbie, stąd brak było stajni i obory. Dopiero w drugiej połowie XIX w. zaczęto je usuwać do komory lub dobudowywać pomieszczenie stajenne. Konie, bydło, kozy, owce, drób i króliki zajmowały oborę, świnie zaś umieszczano w chlewach, dla których stawiano często osobną przybudówkę. W najstarszych chatach kurniki umieszczano w sieni, w nowych domostwach przenoszono je do obory. Większe zwierzęta stały na drewnianej podłodze
- dylach, spod których odprowadzano gnojówkę na zewnątrz do gnojowni. Tam też wyrzucano obornik.Tak we wsiach polskich, jak i łemkowskich do budowy używano głównie drzew jodły a na podwaliny często drewno dębu. Chaty były wyłącznie drewniane. Były stawiane bez fundamentów i bez podpiwniczenia. Pod węgła i wiązania ścian kładziono większe kamienie, zaś dolną belkę ściany czyli tzw. przyciesie ustawiano bezpośrednio na ziemi. Przerwy między balami drewnianymi utykano mchem lub warkoczami słomy i zacierano
gliną. Okna, jak już wspomniano, były zazwyczaj małe a drzwi niskie. W chatach najstarszych, kurnych, sień nie miała powały aby mógł z niej odpływać dym. W nowszych powały budowano z grubych "dyli" i wylepiano gliną. Były one w izbie, komorze i stajni.![]() |
71. Krycie tradycyjnej strzechy (fot. T. Ślawski). |
Dachy domostw budowano niemalże wyłącznie jako czterospadowe, oparte na krokwiach. Do końca zaborów były one w całości kryte strzechą. Słomę układano w schodki z charakterystycznymi "kickami" (kiczkami). Dopiero w okresie międzywojennym dachy pokrywać zaczęto "paloną" dachówką. Zewnętrzne ściany chałup polskich malowano, a właściwie bielono wapnem z dodatkiem siwej (niebieskiej) farby a w okresie dwudziestolecia międzywojennego coraz częściej pozostawiano belki w kolorze naturalnym i zapuszczano je środkami konserwującymi drewno. Najczęściej była to ropa dająca intensywny brązowy, lub czarny kolor. Na terenach zamieszkałych przez Łemków belki na chatach zostawiano surowe a przerwy między nimi oblepiano gliną i bielono. W niektórych miejscowościach na drzwiach i wrotach malowano ornament roślinny.
Główne wejście do domu znajdowało się w połowie budynku i zazwyczaj część południowa była mieszkalna, północna zaś gospodarcza. Wystrój przeciętnej izby był bardzo skromny. Dużą część pomieszczenia zajmował kamienno (rzadziej ceglano) - gliniany piec przeznaczony do wypieku chleba. Przy nim na palenisku płonął ogień, na którym gotowano strawę. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaczęto budować pierwsze kominy z cegły i tzw. kapę (okap). Przez nią uchodził dym do komina. Pod susznią (suśnią) przepływało gorące powietrze spod płyty kuchennej i także udawało się do wylotu kominowego. Obok pieca wisiała przymocowana do powały, belka na której wieszano zewnętrzną odzież (przyodziewek). U dołu stał pieniek, na którym rąbano drewno na rozpałkę.
![]() |
![]() |
| 72. Wnętrze chałupy pogórzańskiej, piec kuchenny z kapą (fot. T. Ślawski). | 73. Fragment wnętrza (palenisko) kurnej chaty (fot. T. Ślawski). |
Na środku izby, najczęściej na wprost okna stał duży, zbudowany z desek stół a po jego obu stronach dwie ławy. Te ostatnie znajdowały się też przy jednej ze ścian. Przy drugiej stały prycze, łóżka drewniane, wymoszczone słomą, rzadko z siennikiem, za to z prześcieradłem, pierzyną i poduszkami. Jeśli w domu były małe dzieci, to obok łóżka stała kołyska na biegunach. U Łemków kołyski były podwieszane na sznurach. Dziadkowie często sypiali na powierzchni pieca czyli na tzw. zapiecku lub suszni.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 74. Najczęstsze rozplanowanie domów w drugiej połowie XIX w. w kilku wybranych wsiach regionu. |
| Opracowano na podstawie materiałów Pracowni Badania Sztuki Ludowej Instytutu Sztuki Polskiej Akademi Nauk i prac prof. R. Reinfussa. |
Naczynia (gliniane i żelazne) umieszczone były w szafce wiszącej na ścianie. Obok zwykle znajdował się tzw. łyżnik oraz szafka z talerzami i kubkami. W pomieszczeniu nie było podłogi. Zastępowało ją klepisko czyli wymieszana z plewami glina odpowiednio ubita i udeptana. W kącie na klepisku stał stołek a na nim drewniany cebrzyk do mycia naczyń. W jego sąsiedztwie znajdowała się tzw. putnia czyli wiadro z czystą wodą, oraz konewka do przynoszenia jej ze studni. W izbie stała skrzynia, w której trzym
ano bieliznę i odświętne ubrania. Skrzynie takie u Polaków były dość skromne, u Łemków zaś wzorzyście malowane. Na ścianach wisiały obrazy święte i krzyż a w niektórych domach obok nich znajdowała się gromnica. W sieni, rzadziej w izbie, stały żarna do mielenia zboża oraz krosna tkackie. Żywność przechowywano w komorze, w której była drewniana podłoga a na ścianach haki, gdzie wieszano wyroby wędliniarskie.![]() |
| 75. Dwa schematy typowego urządzenia wnętrza izby na przykładzie wsi Warzyce. |
| Opracowano na podstawie materiałów Pracowni Badania Sztuki Ludowej Instytutu Sztuki Polskiej Akademi Nauk i prac prof. R. Reinfussa. |
W zamożniejszych gospodarstwach na zewnątrz domu pod dachem umieszczano tzw. stępy. Sporządzano na nich kaszę pęczakową i jaglaną. Dość częstym zjawiskiem było ustawianie w obrębie zagrody krzyża lub kapliczek zbudowanych z drewnianego słupa i skrzynki z rzeźbą Chrystusa. Obok domu stała studnia z charakterystycznym "żurawiem" a także piwnica, spichlerz o
raz kopiec do przechowywania ziemniaków i buraków. Obejścia gospodarskie najczęściej otaczano płotami. Do grodzenia wykorzystywano powszechnie kołki i kije wierzbowe, pomiędzy które wplatano gałęzie. Tradycyjne płoty ze sztachetami zaczęto budować dopiero na początku obecnego wieku.Tak wyglądała typowa zabudowa pogórzańska w której mieszkali rdzenni Polacy. Łemkowie, jak już wcześniej kilkakrotnie zauważono, wytworzyli własny styl budownictwa. W poszczególnych rejonach Beskidu Niskiego zaznaczyło się silnie zróżnicowanie w rozplanowaniu budynku. Przyjrzyjmy się dokładniej dość typowej chacie mieszkalno-gospodarczej zwanej popularnie przez samych Łemków "chyżą". Była ona wznoszona zawsze jako obiekt wielobudynkowy tzn. pod jednym dachem znajdowały się: izby
mieszkalne, sień, stajnia (obora), komora żywnościowa, boisko, sąsiek, szopa a często także owczarnia i chlew. Zbudowana była z grubych bali jodłowych i nakryta dwuspadowym dachem słomianym (strzechą) wykończonym gontami.![]() |
79. Łemkowska chałupa (chyża) w Krempnej (fot. J. Pawluś). |
Wewnątrz znajdowały się zazwyczaj dwie izby - większa i mniejsza, sień, komora, boisko i stajnia z chlewikiem. Dużą część izby zajmował gliniany piec dymny, z którego dym uchodził przez otwór w powale. Posiłki podawano na tzw. dynarku przed piecem piekarskim (chlebowym) a wodę gotowano w
wiszącym nad ogniem kociołku żeliwnym. Pośrodku izby stał stół drewniany, dość często z kamiennym blatem (zazwyczaj tam gdzie ludność trudniła się kamieniarstwem), ławy do siedzenia, prycze drewniane do spania, skrzynia na odświętny przyodziewek i inne cenniejsze przedmioty oraz półka na naczynia gliniane i żeliwne tzw. podyszor. Ciekawym elementem wyposażenia były tzw. polenie czyli belki biegnące pod sufitem, na których umieszczono na przykład drewno na opał. W izbie nie było podłogi tylko tradycyjne klepisko. W sieni stała beczka z kapustą i skrzynia na sprzęty gospodarskie a komora była przeznaczona na przechowywanie produktów żywnościowych. Za nią znajdowała się stajnia (obora), w której na drewnianej podłodze, dylach, u żłobu i drabinek z sianem i słomą stały: krowa, koń, rzadziej koza. Owce trzymano w sąsiadującej ze stajnią owczarni.![]() |
![]() |
| 80. Wnętrze starej chyży łemkowskiej (fot. W. Hap). | 81. Kotań, drewniany spichlerz łemkowski (fot. ze zb. Muzeum Regionalnego w Jaśle). |
Inny, niż wspomniany wcześniej styl budownictwa wytworzyli mieszkańcy tutejszych miasteczek. Co prawda budynki na przedmieściach niewiele różniły się od typowych chat wiejskich, a jednak w obrębie rynku i przylegających doń uliczek były one nieco inne. Budowano je głównie z drewna, tylko nieliczne były wznoszone z kamienia i cegły. Przed domami tworzono tzw. podcienia pod którymi miejscowi rzemieślnicy, kupcy i handlarz
e wystawiali towary na sprzedaż. Domy na przedmieściach kryte były strzechą, w centrum miasteczka-gontem. Budynki zazwyczaj oblepiano i malowano wapnem na kolor biały lub siwy, rzadziej inny. Rzemieślnicy i kupcy nad drzwiami lub na czołowej ścianie wywieszali tabliczki z informacją o swoim zajęciu. Był to rodzaj szyldu. Jeśli przy danej ulicy zamieszkiwało dwu lub więcej ludzi uprawiających taką samą profesję, często nosiła ona jego nazwę.![]() |
![]() |
| 82. Dom z podcieniami w Dębowcu (fot. R. Reinfuss). | 83. Ulica Cmentarna w Jaśle. Stara zabudowa typowa dla miasteczek galicyjskich (fot. ze zb. SMJ i RJ). |
W dzisiejszych czasach coraz trudniej jest znaleźć stare, typowe dla naszych przodków zabudowania. Na szczęście zachowało się ich trochę, choć nieraz są w bardzo złym stanie. Także w pobliżu nas znajdują się dwa ciekawe skanseny, w których możemy obejrzeć oryginalne, tradycyjne obiekty budownictwa pogórzańskiego i łemk
owskiego. Pierwszy z nich mieści się w Szymbarku koło Gorlic i skupia budowle typowe dla Pogórzan zachodnich. Drugi to Park Etnograficzny w Sanoku z pięcioma sektorami grup etnograficznych: Bojków, Dolinian, Pogórzan zachodnich i wschodnich oraz Łemków.
Literatura